Dropshipping

Towar z Temu/AliExpress w polskim dropshippingu: kto odpowiada za bezpieczeństwo, CE i GPSR ?

Jeżeli polski sklep sprzedaje klientowi produkt znaleziony na Temu, AliExpress lub u innego dostawcy spoza Unii Europejskiej, nie może zakładać, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo produktu pozostaje po stronie chińskiego sprzedawcy. Trzeba ustalić, kto jest producentem, kto wprowadza produkt na rynek UE, kto jest importerem, czy istnieje wymagana osoba odpowiedzialna w Unii oraz czy produkt podlega oznakowaniu CE.

Największe ryzyko w dropshippingu pojawia się wtedy, gdy sprzedawca kopiuje ofertę z marketplace, nigdy nie widział produktu, nie posiada dokumentacji i nie wie nawet, czy dane producenta oraz osoby odpowiedzialnej umieszczone na stronie dostawcy są prawdziwe.

Sam fakt, że produkt jest dostępny na Temu lub AliExpress, posiada znak CE na zdjęciu albo ma tysiące pozytywnych opinii, nie jest dowodem zgodności z przepisami Unii Europejskiej.

Jeżeli prowadzisz sklep we własnym imieniu, przyjmujesz płatność od klienta i to Twój sklep jest wskazany jako sprzedawca, brak własnego magazynu nie usuwa obowiązków związanych z bezpieczeństwem sprzedawanego produktu.

Stan prawny artykułu: 21 sierpnia 2026 r.

Temu, AliExpress, CE i GPSR – najważniejsze informacje w skrócie

  • GPSR obowiązuje w Unii Europejskiej od 13 grudnia 2024 r.
  • Sprzedaż produktu przez internet nie zwalnia z przepisów dotyczących bezpieczeństwa produktów.
  • Nie każdy produkt musi mieć znak CE.
  • Umieszczenie CE na produkcie, który nie podlega odpowiednim przepisom wymagającym CE, również może być nieprawidłowe.
  • CE nie jest certyfikatem wydawanym przez Unię Europejską i nie oznacza, że produkt został „zatwierdzony przez UE”.
  • Dla produktów wymagających CE producent odpowiada m.in. za ocenę zgodności, dokumentację techniczną i deklarację zgodności UE.
  • Jeżeli producent jest spoza UE, produkt objęty GPSR musi mieć odpowiedni podmiot gospodarczy mający siedzibę w Unii i wykonujący obowiązki osoby odpowiedzialnej.
  • W ofercie internetowej trzeba pokazywać m.in. dane producenta, a przy producencie spoza UE również dane osoby odpowiedzialnej w UE.
  • Oferta internetowa powinna zawierać identyfikację produktu oraz wymagane ostrzeżenia i informacje o bezpieczeństwie.
  • Polski przedsiębiorca sprowadzający produkt z państwa trzeciego i wprowadzający go na rynek UE może wejść w rolę importera.
  • Importer ma znacznie większe obowiązki niż zwykły dystrybutor.
  • Jeżeli sprzedajesz produkt pod własną marką, możesz przejąć obowiązki producenta.
  • Brak produktu w Safety Gate nie oznacza, że produkt jest bezpieczny.
  • Przed sprzedażą produktu z Temu lub AliExpress warto uzyskać dokumentację oraz zamówić egzemplarz testowy.
  • Automatyczny import tysięcy ofert bez kontroli dokumentacji produktowej jest jednym z najbardziej ryzykownych modeli dropshippingu.

Co GPSR zmienił dla dropshippingu?

GPSR, czyli rozporządzenie UE 2023/988 w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów, obowiązuje od 13 grudnia 2024 r. i znacząco zwiększył wymagania dotyczące identyfikacji produktów i podmiotów odpowiedzialnych także przy sprzedaży internetowej.

Najważniejsza zasada pozostaje bardzo prosta:

na rynku Unii Europejskiej mogą być udostępniane wyłącznie produkty bezpieczne.

GPSR obejmuje producentów, importerów i dystrybutorów niezależnie od tego, czy produkt jest sprzedawany:

  • w sklepie stacjonarnym,
  • we własnym sklepie internetowym,
  • na marketplace,
  • w modelu dropshippingowym.

Nie istnieje więc wyjątek:

„Nie widziałem produktu, bo hurtownia wysłała go bezpośrednio do klienta”.

Jeżeli sklep uczestniczy w łańcuchu sprzedaży produktu, musi ustalić swoją rzeczywistą rolę.

Szerzej o tym, dlaczego sam model dropshippingu nie wyłącza odpowiedzialności sprzedawcy, piszemy w poradniku czy dropshipping jest legalny w Polsce.

Kto odpowiada za bezpieczeństwo produktu z Temu lub AliExpress?

Nie da się odpowiedzieć: „Temu odpowiada” albo „AliExpress odpowiada”, ponieważ trzeba ustalić, kto faktycznie jest sprzedawcą produktu i jak wygląda jego droga na rynek Unii Europejskiej.

Temu i AliExpress są przede wszystkim platformami, na których produkty mogą oferować różni przedsiębiorcy.

W zależności od oferty:

  • sprzedawcą może być przedsiębiorca z Chin,
  • produkt może znajdować się już w magazynie w UE,
  • towar może być wcześniej importowany przez europejskiego operatora,
  • przesyłka może być wysyłana bezpośrednio z państwa trzeciego po złożeniu zamówienia.

Dlatego dwóch pozornie identycznych produktów z AliExpress nie należy automatycznie traktować jako tego samego modelu prawnego.

W jednym przypadku produkt mógł już zostać prawidłowo wprowadzony na rynek UE przez importera.

W drugim dopiero Twoje zamówienie powoduje jego wysyłkę z Chin do polskiego konsumenta.

Sprzedawca, importer czy dystrybutor – jaka jest różnica?

W dropshippingu trzeba oddzielić rolę wobec klienta od roli w przepisach dotyczących bezpieczeństwa produktów.

Sprzedawca wobec konsumenta

Jeżeli klient zawiera umowę z Twoim sklepem, płaci Tobie, otrzymuje od Ciebie potwierdzenie zamówienia i to Twój sklep jest wskazany jako sprzedawca, odpowiadasz wobec kupującego za wykonanie tej umowy.

Nie możesz po reklamacji powiedzieć:

„Proszę kontaktować się z AliExpress, bo to oni wysłali produkt”.

Importer

GPSR definiuje importera jako podmiot mający siedzibę w Unii, który wprowadza na rynek UE produkt pochodzący z państwa trzeciego.

Importer ma istotne obowiązki dotyczące bezpieczeństwa i identyfikacji produktu.

Dystrybutor

Dystrybutorem jest podmiot w łańcuchu dostaw, który nie jest producentem ani importerem, ale udostępnia produkt na rynku.

Dystrybutor również nie może sprzedawać wszystkiego bez kontroli.

Przed udostępnieniem produktu powinien między innymi sprawdzić, czy producent i importer wykonali określone obowiązki dotyczące identyfikacji, danych kontaktowych, instrukcji i informacji bezpieczeństwa.

Kiedy polski dropshipper może być importerem produktu z Chin?

Jeżeli to w wyniku działalności polskiego sklepu produkt z państwa trzeciego jest po raz pierwszy wprowadzany na rynek Unii, przedsiębiorca musi bardzo poważnie przeanalizować, czy nie występuje w roli importera.

Typowy ryzykowny schemat wygląda następująco:

  1. polski sklep kopiuje produkt z AliExpress,
  2. klient kupuje go w polskim sklepie,
  3. sklep pobiera pieniądze od klienta,
  4. sklep zamawia produkt u chińskiego dostawcy,
  5. podaje chińskiemu dostawcy adres polskiego klienta,
  6. towar zostaje po raz pierwszy wysłany z Chin do UE.

To zupełnie inna sytuacja niż sprzedaż produktu kupionego od hurtowni w Polsce, która wcześniej sprowadziła towar i pełni rolę importera.

Nie należy zakładać, że skoro paczkę technicznie nadała firma w Chinach, polski przedsiębiorca automatycznie pozostaje wyłącznie niewinnym pośrednikiem.

Przy dostawach bezpośrednio spoza UE znaczenie mają również kwestie celne i podatkowe. Aktualne zmiany dotyczące takich przesyłek opisujemy w materiale cło 3 euro w dropshippingu – zwroty, koszty i obowiązki sprzedawcy.

Jakie obowiązki ma importer?

Importer nie może ograniczyć się do stwierdzenia: „dostawca zapewnił mnie, że produkt jest zgodny”.

Przed wprowadzeniem produktu na rynek powinien między innymi upewnić się, że produkt spełnia wymagania bezpieczeństwa i że producent wykonał swoje obowiązki.

W praktyce oznacza to konieczność sprawdzenia m.in.:

  • identyfikacji producenta,
  • identyfikacji produktu,
  • wymaganej dokumentacji,
  • instrukcji,
  • ostrzeżeń bezpieczeństwa,
  • zgodności z odpowiednimi przepisami sektorowymi,
  • oznakowania CE, jeżeli jest wymagane.

Importer musi również podać własne dane w wymagany sposób oraz reagować, jeśli uzna lub ma powód przypuszczać, że produkt jest niebezpieczny albo niezgodny.

Kim jest osoba odpowiedzialna w UE?

Produkt objęty GPSR nie może być wprowadzony na rynek UE bez odpowiedniego podmiotu gospodarczego mającego siedzibę w Unii, który wykonuje wymagane zadania związane z bezpieczeństwem produktu.

W zależności od łańcucha dostaw może nim być m.in.:

  • producent mający siedzibę w UE,
  • importer, jeżeli producent znajduje się poza UE,
  • upoważniony przedstawiciel posiadający odpowiednie pisemne umocowanie,
  • w określonym układzie dostawca usług realizacji zamówień w UE.

Nie wystarczy więc wpisać na stronie przypadkowej firmy z adresem w Niemczech i nazwać jej „EU Responsible Person”.

Podmiot ten musi rzeczywiście pełnić przewidzianą prawem rolę.

Co powinna zrobić osoba odpowiedzialna?

Jej zadania obejmują między innymi działania związane z:

  • weryfikacją wymaganej dokumentacji,
  • dostępnością dokumentów dla organów nadzoru,
  • weryfikacją określonych informacji identyfikacyjnych i bezpieczeństwa,
  • współpracą z organami w przypadku problemu z produktem.

Dane tego podmiotu muszą być również dostępne przy produkcie zgodnie z odpowiednimi wymaganiami.

Co musi znaleźć się w internetowej ofercie produktu według GPSR?

GPSR wprost wymaga podawania określonych informacji już w ofercie sprzedaży na odległość.

Oferta powinna jasno i widocznie zawierać co najmniej:

1. Dane producenta

Nazwę, zarejestrowaną nazwę handlową lub znak towarowy oraz adres pocztowy i elektroniczny umożliwiający kontakt.

2. Dane osoby odpowiedzialnej w UE, jeśli producent jest spoza Unii

Oferta powinna zawierać jej nazwę oraz adres pocztowy i elektroniczny.

3. Identyfikację produktu

W tym:

  • zdjęcie,
  • typ produktu,
  • inne dane umożliwiające jego jednoznaczną identyfikację.

4. Ostrzeżenia i informacje dotyczące bezpieczeństwa

Jeżeli są wymagane dla danego produktu, powinny być dostępne w języku łatwo zrozumiałym przez konsumenta na rynku, na którym produkt jest sprzedawany.

Dla polskiego klienta oznacza to w praktyce konieczność uwzględnienia polskiej wersji wymaganych ostrzeżeń i instrukcji bezpieczeństwa.

Skopiowanie opisu z AliExpress może nie spełniać GPSR

Typowy plik lub integracja dostawcy może zawierać:

  • nazwę produktu,
  • zdjęcia,
  • cenę,
  • wariant,
  • kilka parametrów.

Może natomiast nie zawierać:

  • pełnej nazwy producenta,
  • jego adresu pocztowego,
  • elektronicznego adresu kontaktowego,
  • danych osoby odpowiedzialnej w UE,
  • pełnych ostrzeżeń,
  • identyfikatora partii lub modelu.

To, że integracja technicznie potrafi utworzyć produkt w sklepie, nie oznacza jeszcze, że oferta spełnia obowiązki informacyjne.

Co naprawdę oznacza znak CE?

CE nie jest certyfikatem bezpieczeństwa wydanym przez Komisję Europejską.

Znak CE oznacza deklarację producenta, że produkt objęty odpowiednimi przepisami spełnia mające do niego zastosowanie wymagania Unii.

W zależności od rodzaju produktu producent musi między innymi:

  • ustalić właściwe przepisy,
  • przeprowadzić wymaganą ocenę zgodności,
  • przygotować dokumentację techniczną,
  • sporządzić deklarację zgodności UE,
  • prawidłowo nanieść oznakowanie CE.

W określonych kategoriach produktów procedura może wymagać udziału jednostki notyfikowanej.

Nie istnieje natomiast jeden uniwersalny urząd UE, który „wydaje CE” każdemu produktowi.

Które produkty wymagają oznakowania CE?

CE stosuje się tylko do produktów objętych unijnymi przepisami, które wymagają takiego oznakowania.

Do kategorii, w których często występuje obowiązek CE, należą m.in. określone:

  • zabawki,
  • urządzenia elektryczne,
  • urządzenia radiowe, w tym wiele produktów wykorzystujących Wi-Fi lub Bluetooth,
  • środki ochrony indywidualnej,
  • maszyny,
  • urządzenia gazowe,
  • wyroby medyczne,
  • inne grupy objęte szczególnymi przepisami harmonizacyjnymi.

Dokładne wymagania zależą od rodzaju i przeznaczenia produktu.

Ta sama pozornie prosta rzecz może podlegać innym wymaganiom w zależności od sposobu użycia.

Czy produkt bez znaku CE może być legalnie sprzedawany?

Tak. Wiele legalnie sprzedawanych produktów nie wymaga oznakowania CE.

To bardzo częste nieporozumienie.

CE nie jest uniwersalnym oznaczeniem „produkt bezpieczny”.

Jeżeli dana kategoria nie jest objęta przepisem nakazującym CE, producent nie powinien umieszczać tego oznaczenia wyłącznie po to, aby produkt wyglądał bardziej wiarygodnie.

Produkt bez CE może nadal podlegać:

  • GPSR,
  • REACH,
  • przepisom chemicznym,
  • regulacjom dotyczącym konkretnego rodzaju produktu,
  • wymaganiom oznakowania i bezpieczeństwa.

Dlatego pytanie:

„Czy ten produkt ma CE?”

powinno być poprzedzone pytaniem:

„Czy ten produkt w ogóle należy do kategorii wymagającej CE?”

Jakie dokumenty sprawdzić przy produkcie wymagającym CE?

W zależności od kategorii produktu dokumentacja może być różna, ale podstawowym dokumentem jest często deklaracja zgodności UE.

Nie należy jednak oceniać dokumentu wyłącznie na podstawie tego, że w nagłówku widnieje napis „Declaration of Conformity”.

Sprawdź:

  • czy wskazany jest konkretny producent,
  • czy dane producenta odpowiadają produktowi,
  • czy podany model jest dokładnie tym modelem, który chcesz sprzedawać,
  • czy deklaracja wskazuje właściwe akty prawne,
  • czy wymienione normy odnoszą się do tej kategorii produktu,
  • czy dokument jest podpisany przez uprawnioną osobę,
  • czy nie dotyczy innego produktu o podobnej nazwie.

Przy produktach podlegających odpowiednim regulacjom trzeba również upewnić się, że istnieje wymagana dokumentacja techniczna.

Dostawca wysłał „CE Certificate” – dlaczego to może nie wystarczyć?

PDF z napisem „CE Certificate” nie powinien kończyć weryfikacji produktu.

W dropshippingu można spotkać dokumenty dotyczące:

  • innego modelu,
  • innego producenta,
  • wyłącznie jednego komponentu produktu,
  • nieaktualnej wersji urządzenia,
  • badania laboratoryjnego, które nie jest deklaracją zgodności,
  • dobrowolnego certyfikatu marketingowego niemającego znaczenia dla wymaganej procedury.

Dlatego przed sprzedażą produktu wymagającego CE trzeba ustalić, jakie dokładnie przepisy obejmują dany produkt i jakie dokumenty powinny istnieć właśnie dla niego.

Znak CE na zdjęciu produktu też niczego jeszcze nie dowodzi

Na fotografii dostawcy może być widoczny symbol CE.

To nie oznacza jeszcze, że:

  • oznaczenie znajduje się na produkcie, który faktycznie otrzyma klient,
  • ma prawidłowy kształt i proporcje,
  • producent przeprowadził wymaganą ocenę zgodności,
  • istnieje prawidłowa deklaracja zgodności,
  • dokumentacja odnosi się do konkretnej wersji produktu.

To jeden z powodów, dla których przed uruchomieniem sprzedaży nie warto opierać się wyłącznie na materiale pobranym z marketplace.

Sprzedajesz produkt z Chin pod własną marką? Twoja rola może się zmienić

Przedsiębiorca umieszczający na produkcie własną nazwę lub markę może zostać potraktowany jako producent i przejąć związane z tym obowiązki.

Przykład:

  1. znajdujesz urządzenie u chińskiego producenta,
  2. zamawiasz identyczny model z własnym logo,
  3. opakowanie zawiera nazwę Twojego sklepu,
  4. produkt trafia do klienta jako Twoja marka.

Nie jest to już zwykła odsprzedaż produktu producenta pod jego marką.

Możesz wtedy wejść w rolę, która wymaga między innymi zapewnienia:

  • bezpieczeństwa produktu,
  • analizy ryzyka,
  • dokumentacji technicznej,
  • prawidłowej procedury oceny zgodności, jeżeli ma zastosowanie,
  • prawidłowego oznakowania,
  • identyfikowalności produktu.

Private label może być bardzo atrakcyjnym sposobem budowania marży i marki, ale nie powinien być traktowany jako prosty zabieg polegający na nadrukowaniu logo na produkcie z AliExpress.

Które produkty z Temu i AliExpress są najbardziej ryzykowne dla dropshippera?

Ryzyko zależy od produktu, ale przed rozpoczęciem sprzedaży szczególnie dokładnej weryfikacji wymagają towary, których wada może bezpośrednio wpłynąć na zdrowie lub bezpieczeństwo użytkownika.

Do grup wysokiego ryzyka można zaliczyć między innymi:

  • zabawki,
  • produkty dla niemowląt i małych dzieci,
  • urządzenia elektryczne,
  • ładowarki i zasilacze,
  • produkty wykorzystujące baterie lub akumulatory,
  • urządzenia radiowe, Bluetooth i Wi-Fi,
  • środki ochrony indywidualnej,
  • produkty związane z ogniem lub wysoką temperaturą,
  • kosmetyki,
  • produkty mające intensywny kontakt ze skórą,
  • niektóre produkty dla dzieci i akcesoria opiekuńcze.

Nie oznacza to, że wszystkich tych produktów nie wolno sprzedawać w dropshippingu.

Oznacza, że sprzedaż bez dokumentacji i bez znajomości rzeczywistego producenta jest szczególnie ryzykowna.

Zabawki z Temu lub AliExpress – samo CE nie wystarczy

Zabawki są przykładem kategorii, w której oznakowanie CE ma szczególne znaczenie.

Przed sprzedażą trzeba zweryfikować nie tylko obecność symbolu.

Znaczenie mogą mieć:

  • identyfikacja producenta,
  • deklaracja zgodności,
  • właściwe ostrzeżenia wiekowe,
  • instrukcja,
  • małe elementy,
  • ryzyko mechaniczne,
  • skład chemiczny,
  • właściwości materiałów,
  • bezpieczeństwo baterii, jeżeli produkt je zawiera.

Importowanie dużego katalogu zabawek jednym kliknięciem tylko dlatego, że dostawca ma w feedzie pole „CE: yes”, jest bardzo słabym sposobem zarządzania ryzykiem.

Elektronika, ładowarki i urządzenia z Bluetooth – dlaczego wymagają szczególnej kontroli?

Mały gadżet elektroniczny może podlegać kilku regulacjom jednocześnie.

Przykładowo znaczenie mogą mieć wymagania dotyczące:

  • bezpieczeństwa elektrycznego,
  • kompatybilności elektromagnetycznej,
  • urządzeń radiowych,
  • ograniczenia określonych substancji,
  • baterii i akumulatorów.

Produkt wyglądający jak prosty zegarek, lampka czy lokalizator może więc wymagać znacznie większej dokumentacji niż zwykły element dekoracyjny.

Jeżeli dostawca nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć:

„Jaki jest dokładny model i jakie przepisy UE obejmują tę wersję?”

to jest poważny sygnał ostrzegawczy.

Biżuteria z Temu lub AliExpress – brak CE nie oznacza problemu, ale to nie koniec kontroli

Typowa biżuteria nie wymaga automatycznie CE tylko dlatego, że jest produktem konsumenckim.

Nie oznacza to jednak braku wymagań.

Znaczenie mają między innymi przepisy dotyczące bezpieczeństwa produktów i ograniczeń chemicznych.

W przypadku produktów mających długotrwały kontakt ze skórą problemem mogą być określone substancje i materiały.

Dlatego prawidłowa weryfikacja nie polega na pytaniu:

„Gdzie jest certyfikat CE?”

ale:

„Jakie dokładnie wymagania prawne dotyczą tej kategorii produktu i czy dostawca potrafi udokumentować zgodność?”

Kosmetyki z marketplace – dlaczego znak CE tutaj nie rozwiązuje problemu?

Kosmetyki są dobrym przykładem produktu, przy którym szukanie CE może prowadzić w całkowicie niewłaściwym kierunku.

Produkty kosmetyczne podlegają własnym szczegółowym regulacjom.

Znaczenie mają między innymi:

  • odpowiedzialny podmiot w UE,
  • ocena bezpieczeństwa,
  • dokumentacja produktu,
  • skład,
  • oznaczenie,
  • notyfikacja w odpowiednim systemie.

Dlatego sprzedaż anonimowego kosmetyku kupionego na marketplace tylko dlatego, że ma atrakcyjne zdjęcie i setki recenzji, może być znacznie bardziej ryzykowna niż sprzedaż prostego produktu niewymagającego specjalnych regulacji sektorowych.

Jak sprawdzić produkt w Safety Gate?

Przed rozpoczęciem sprzedaży warto sprawdzić, czy produkt, marka albo podobny model nie pojawiały się w europejskim systemie Safety Gate.

System gromadzi informacje o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych oraz działaniach podejmowanych przez organy państw UE.

Wyszukiwać warto po:

  • nazwie marki,
  • modelu,
  • typie produktu,
  • zdjęciu podobnego produktu,
  • kategorii zagrożenia.

Trzeba jednak pamiętać o bardzo ważnej zasadzie:

brak produktu w Safety Gate nie potwierdza jego bezpieczeństwa.

System zawiera produkty, które zostały wykryte i zgłoszone. Nie jest listą wszystkich produktów przebadanych i zatwierdzonych w UE.

Jak zweryfikować produkt z Temu lub AliExpress przed wystawieniem go w polskim sklepie?

Najbezpieczniejszy proces powinien zaczynać się jeszcze przed importem produktu do katalogu.

Krok 1. Ustal rzeczywistego producenta

Nie wystarczy nazwa sprzedawcy na marketplace.

Poproś o:

  • pełną nazwę producenta,
  • adres,
  • elektroniczny kontakt,
  • dokładne oznaczenie modelu.

Krok 2. Ustal osobę odpowiedzialną w UE

Jeżeli producent znajduje się poza UE, zweryfikuj dane podmiotu wykonującego wymaganą rolę w Unii.

Nie ograniczaj się do skopiowania nazwy z opisu aukcji.

Krok 3. Ustal, jakie przepisy dotyczą produktu

Zadaj sobie pytania:

  • Czy produkt wymaga CE?
  • Czy podlega szczególnym przepisom sektorowym?
  • Czy wymaga instrukcji?
  • Czy występują obowiązkowe ostrzeżenia?
  • Czy dotyczą go ograniczenia chemiczne?

Krok 4. Poproś o dokumentację

Zakres zależy od produktu.

W przypadku CE może to obejmować między innymi deklarację zgodności UE i informacje pozwalające potwierdzić przeprowadzoną procedurę.

Krok 5. Porównaj dokumenty z konkretnym modelem

Sprawdź oznaczenia.

Dokument dla modelu „X200” nie jest automatycznie dokumentacją dla „X200 Pro”, nawet jeśli oba urządzenia wyglądają identycznie.

Krok 6. Sprawdź Safety Gate

Wyszukaj model, markę oraz podobne produkty.

Krok 7. Zamów egzemplarz testowy

Nie zaczynaj sprzedaży produktu wysokiego ryzyka bez zobaczenia tego, co rzeczywiście otrzyma klient.

Krok 8. Zbuduj własną kartę produktu

Nie kopiuj automatycznie danych z marketplace.

Oferta musi zawierać wymagane informacje o producencie, osobie odpowiedzialnej, identyfikacji i bezpieczeństwie.

Podobny proces kontroli dostawcy opisujemy szerzej w materiale jak sprawdzić dostawcę dropshippingowego przed rozpoczęciem współpracy.

Dlaczego zamówienie testowe jest szczególnie ważne przy produktach z Chin?

Dokumentacja nie zastępuje sprawdzenia, co naprawdę trafia do konsumenta.

Zamów produkt dokładnie tak, jak zrobi to klient.

Po otrzymaniu sprawdź:

  • czy model zgadza się z ofertą,
  • czy producent jest wskazany na produkcie lub opakowaniu,
  • czy znajdują się dane podmiotu odpowiedzialnego w UE, jeśli są wymagane,
  • czy jest oznaczenie modelu lub partii,
  • czy CE rzeczywiście znajduje się na produkcie, jeżeli jest wymagane,
  • czy dołączono instrukcję,
  • czy ostrzeżenia są po polsku, jeśli są potrzebne,
  • czy produkt odpowiada zdjęciom,
  • czy opakowanie nie zawiera danych innego sprzedawcy,
  • czy produkt nie ma oczywistych wad bezpieczeństwa.

Zamówienie testowe pomaga też sprawdzić kwestie logistyczne, fakturę, tracking i rzeczywisty kraj wysyłki.

Dostawca może zmienić produkt bez zmiany zdjęcia

To dodatkowe ryzyko typowe dla bardzo szerokich katalogów marketplace.

Po kilku miesiącach pod tą samą ofertą może pojawić się:

  • inny producent,
  • inna elektronika wewnątrz urządzenia,
  • inny zasilacz,
  • inna bateria,
  • zmieniony materiał,
  • nowy wariant konstrukcyjny.

Dokumentacja otrzymana pół roku wcześniej może więc przestać odpowiadać aktualnej wersji.

Dlatego przy produktach wymagających zgodności trzeba także kontrolować zmiany dostawcy i modelu.

Dlaczego automatyczny import 10 000 produktów z AliExpress jest ryzykowny?

Automatyzacja może błyskawicznie utworzyć ofertę, ale nie przeprowadzi za Ciebie prawidłowej oceny prawnej każdej kategorii produktu.

Wyobraź sobie import 10 000 pozycji.

W katalogu znajdują się jednocześnie:

  • zabawki,
  • lampki,
  • ładowarki,
  • akcesoria dziecięce,
  • biżuteria,
  • kosmetyki,
  • urządzenia Bluetooth,
  • zwykłe produkty dekoracyjne.

Nie istnieje jeden identyczny zestaw dokumentów dla całej tej grupy.

Automatyczne wystawienie wszystkiego powoduje, że sklep może nie wiedzieć:

  • który produkt wymaga CE,
  • który wymaga zupełnie innej dokumentacji,
  • kto jest producentem,
  • kto jest osobą odpowiedzialną,
  • czy ostrzeżenia są prawidłowe.

Dlatego rozsądniejszy model to:

mniejszy katalog → weryfikacja → zamówienie testowe → dokumentacja → dopiero sprzedaż.

To dokładnie odwrotne podejście od popularnego mitu, że przewagą dropshippingu jest możliwość wrzucenia do sklepu każdego produktu dostępnego w Chinach.

Allegro, TikTok Shop i Google Merchant Center mogą dodatkowo wychwycić problem

Niezgodny produkt to nie tylko ryzyko kontroli organu nadzoru.

Może również powodować problemy z kanałami sprzedaży.

Allegro

Marketplace może usuwać oferty albo ograniczać konto przy produktach niedozwolonych, niezgodnych lub naruszających zasady platformy.

Przy dużych automatycznie importowanych katalogach jeden niezweryfikowany dostawca może utworzyć wiele ryzykownych ofert jednocześnie.

Więcej o konsekwencjach problemów z ofertami i obsługą klienta opisujemy w materiale Allegro i dropshipping – ryzyko blokad i problemy z jakością sprzedaży.

TikTok Shop

Sprzedaż przez TikTok Shop również nie usuwa obowiązków produktowych.

Szczególnie ryzykowny jest model, w którym atrakcyjny wizualnie produkt z Chin zaczyna generować duży viralowy ruch, zanim sprzedawca zdąży zweryfikować dokumentację i proces dostawy.

O ograniczeniach tego kanału w polskich realiach przeczytasz w artykule TikTok Shop działa w Polsce – jak wygląda dropshipping na tej platformie.

Google Merchant Center

Google może również oceniać zgodność danych produktowych, stron docelowych i całego sklepu.

Problemy z opisem, dostępnością, polityką sklepu czy produktami naruszającymi zasady mogą kończyć się odrzuceniem ofert lub zawieszeniem konta.

Więcej na ten temat znajdziesz w poradniku Google Merchant Center i dropshipping – jak uniknąć odrzucenia lub zawieszenia konta.

Co zrobić, jeśli produkt sprzedawany w dropshippingu okaże się niebezpieczny?

Nie należy kontynuować sprzedaży produktu, o którym przedsiębiorca wie lub ma uzasadnione powody przypuszczać, że jest niebezpieczny.

W zależności od roli przedsiębiorcy i rodzaju problemu konieczne mogą być:

  • natychmiastowe wyłączenie ofert,
  • kontakt z producentem lub importerem,
  • działania naprawcze,
  • wycofanie produktu z rynku,
  • odzyskanie produktów od klientów,
  • powiadomienie konsumentów,
  • powiadomienie właściwych organów przez wymagany system.

GPSR wprowadza konkretne procedury dotyczące produktów niebezpiecznych i wycofań.

Jeżeli sklep sprzedał już setki sztuk, problemu nie rozwiązuje samo usunięcie produktu z witryny.

A co z reklamacją klienta?

Obowiązki związane z bezpieczeństwem produktu i odpowiedzialność sprzedawcy wobec klienta to dwa powiązane, ale różne obszary.

Jeżeli polski sklep jest sprzedawcą, klient nie powinien być zmuszany do dochodzenia swoich praw od anonimowego chińskiego dostawcy.

To sprzedawca musi mieć procedurę obsługi sytuacji, w której produkt:

  • jest wadliwy,
  • nie odpowiada opisowi,
  • jest niebezpieczny,
  • zostaje wycofany.

„Ale przecież inni to sprzedają” nie jest metodą weryfikacji produktu

Ten argument pojawia się bardzo często.

Produkt jest dostępny:

  • na Temu,
  • na AliExpress,
  • na Allegro,
  • w kilku polskich sklepach.

To może sugerować popularność produktu.

Nie jest jednak dowodem, że konkretny model i konkretna partia spełniają wymagania prawne.

Inny sprzedawca może:

  • mieć dokumentację, której Ty nie masz,
  • korzystać z europejskiego importera,
  • sprzedawać inną wersję produktu,
  • albo sam naruszać przepisy.

Cudzy listing nie jest dokumentem zgodności.

„Dostawca powiedział, że wszystko jest legalne” też nie wystarcza

Dostawca może używać określeń:

  • EU compliant,
  • CE approved,
  • European certification,
  • RoHS certified,
  • 100% safe.

Są to jedynie deklaracje marketingowe, dopóki nie zostaną powiązane z konkretnym produktem i odpowiednią dokumentacją.

Nie pytaj więc:

„Is this product EU compliant?”

Lepiej poproś o konkretne informacje:

  • legal manufacturer name and address,
  • exact product model number,
  • EU responsible person details,
  • EU Declaration of Conformity, jeżeli ma zastosowanie,
  • applied EU legislation,
  • test reports, jeśli są istotne,
  • labels and packaging photos,
  • instructions and safety warnings.

Checklista: zanim wystawisz produkt z Temu lub AliExpress w polskim sklepie

  • Czy znam pełną nazwę producenta?
  • Czy znam jego adres pocztowy?
  • Czy mam elektroniczny adres kontaktowy?
  • Czy znam dokładny numer modelu lub identyfikator produktu?
  • Czy wiem, z jakiego kraju produkt naprawdę jest wysyłany?
  • Czy wiem, czy został już wcześniej wprowadzony na rynek UE?
  • Czy znam importera, jeżeli występuje?
  • Czy producent spoza UE ma wymaganą osobę odpowiedzialną w Unii?
  • Czy dane osoby odpowiedzialnej można zweryfikować?
  • Czy dane te znajdują się w ofercie internetowej?
  • Czy produkt wymaga CE?
  • Jeżeli wymaga CE, czy mam prawidłową deklarację zgodności UE?
  • Czy deklaracja dotyczy dokładnie tego modelu?
  • Czy znam przepisy mające zastosowanie do produktu?
  • Czy produkt posiada wymagane oznaczenia?
  • Czy ostrzeżenia są dostępne po polsku?
  • Czy instrukcja jest po polsku, jeżeli jest wymagana?
  • Czy sprawdziłem produkt lub podobny model w Safety Gate?
  • Czy zamówiłem egzemplarz testowy?
  • Czy produkt otrzymany testowo odpowiada zdjęciom i dokumentom?
  • Czy mam procedurę na wypadek zmiany modelu przez dostawcę?
  • Czy będę w stanie ustalić, którym klientom sprzedałem określony model lub partię?
  • Czy wiem, co zrobię w przypadku wycofania produktu?

Jeżeli na kilka podstawowych pytań odpowiedź brzmi „nie wiem”, produkt nie jest jeszcze gotowy do bezpiecznego automatycznego wystawienia.

Przy wyborze pierwszych produktów warto działać odwrotnie niż sugerują popularne poradniki o masowym imporcie. Najpierw wybierz niewielką grupę produktów i dostawców, których jesteś w stanie faktycznie kontrolować. Cały proces uruchamiania sprzedaży opisujemy w poradniku jak zacząć dropshipping krok po kroku.

FAQ – Temu, AliExpress, CE i GPSR w dropshippingu

Czy można legalnie sprzedawać produkty z AliExpress w polskim sklepie?

Tak, ale produkt musi spełniać wymagania obowiązujące na rynku UE, a przedsiębiorca musi prawidłowo określić swoją rolę w łańcuchu dostaw. Sam fakt dostępności produktu na AliExpress nie oznacza automatycznie, że może być legalnie oferowany polskiemu konsumentowi.

Czy można robić dropshipping z Temu do polskiego klienta?

Technicznie można zbudować model, w którym produkt zamówiony na platformie trafia do klienta, ale przedsiębiorca musi przeanalizować bezpieczeństwo produktu, swoją rolę jako sprzedawcy, ewentualnego importera lub dystrybutora, wymagania GPSR, dokumentację oraz rzeczywisty proces importu i dostawy.

Czy Temu odpowiada za bezpieczeństwo produktu zamiast mojego sklepu?

Nie można tego założyć. Platforma i sprzedawca produktu mogą mieć własne obowiązki, ale polski przedsiębiorca udostępniający towar konsumentowi również może być podmiotem gospodarczym objętym obowiązkami GPSR. Jego dokładna rola zależy od łańcucha dostaw.

Czy AliExpress odpowiada za CE produktu?

Sama platforma nie zastępuje producenta, importera ani innych podmiotów odpowiedzialnych za zgodność produktu. Trzeba ustalić, kto jest rzeczywistym producentem, kto wprowadził produkt na rynek UE i jaka dokumentacja dotyczy konkretnego modelu.

Czy każdy produkt z Chin musi mieć CE?

Nie. Obowiązek CE zależy od rodzaju produktu i mających zastosowanie przepisów UE, a nie od kraju produkcji. Wiele produktów konsumenckich nie wymaga CE.

Czy produkt bez CE można sprzedawać?

Tak, jeżeli dana kategoria produktu nie wymaga oznakowania CE i produkt spełnia pozostałe mające zastosowanie przepisy. Brak CE nie jest automatycznie wadą prawną.

Czy znak CE oznacza, że UE przebadała produkt?

Nie. CE nie jest znakiem zatwierdzenia produktu przez Komisję Europejską. Odpowiedzialność za procedurę zgodności spoczywa przede wszystkim na producencie, przy czym dla niektórych produktów wymagany jest udział jednostki notyfikowanej.

Czy wystarczy poprosić dostawcę o certyfikat CE?

Nie. Najpierw trzeba ustalić, czy produkt w ogóle wymaga CE. Następnie należy sprawdzić właściwą dokumentację dla konkretnego modelu, w szczególności deklarację zgodności UE i wymagania odpowiednich przepisów.

Co to jest EU Declaration of Conformity?

Deklaracja zgodności UE jest dokumentem, w którym producent przyjmuje odpowiedzialność za zgodność danego produktu z wymienionymi wymaganiami prawa UE. Powinna jednoznacznie identyfikować produkt oraz wskazywać odpowiednie akty prawne.

Czy test report to to samo co deklaracja zgodności?

Nie. Raport z badań może być elementem dokumentacji wykorzystywanej do wykazania zgodności, ale nie jest automatycznie tym samym dokumentem co deklaracja zgodności UE.

Czy produkt musi mieć osobę odpowiedzialną w UE?

GPSR wymaga, aby produkt objęty rozporządzeniem miał odpowiedni podmiot gospodarczy z siedzibą w Unii wykonujący zadania dotyczące produktu. Jeśli producent jest spoza UE, szczególnie ważne jest ustalenie, kto pełni tę rolę.

Czy dane osoby odpowiedzialnej muszą być widoczne w sklepie internetowym?

Tak. Przy sprzedaży na odległość, jeśli producent nie ma siedziby w UE, oferta powinna jasno i widocznie wskazywać nazwę oraz adres pocztowy i elektroniczny osoby odpowiedzialnej w rozumieniu odpowiednich przepisów.

Czy dane producenta też muszą być na stronie produktu?

Tak. GPSR wymaga przy sprzedaży na odległość podania danych producenta, w tym jego nazwy oraz adresu pocztowego i elektronicznego.

Czy samo zdjęcie etykiety z danymi producenta wystarczy?

Wymagane informacje powinny być jasne, widoczne i łatwo dostępne dla konsumenta. Komisja Europejska wskazuje, że poleganie wyłącznie na zwykłym zdjęciu może nie zapewnić prawidłowej realizacji obowiązku, szczególnie gdy informacje lub ostrzeżenia są słabo widoczne.

Czy ostrzeżenia muszą być po polsku?

Wymagane instrukcje i informacje bezpieczeństwa powinny być w języku łatwo zrozumiałym dla konsumentów na rynku, na którym produkt jest udostępniany. Przy sprzedaży polskim konsumentom należy zapewnić odpowiednią polską wersję informacji, jeżeli są wymagane.

Czy polski dropshipper może być importerem?

Tak. GPSR definiuje importera jako podmiot mający siedzibę w UE, który wprowadza na rynek Unii produkt pochodzący z państwa trzeciego. Przy bezpośredniej dostawie z Chin trzeba przeanalizować rzeczywistą rolę polskiego przedsiębiorcy w tym procesie.

Czy jeśli produkt jest już w magazynie w Polsce, jestem importerem?

Niekoniecznie. Produkt mógł zostać wcześniej wprowadzony na rynek UE przez inny podmiot pełniący rolę importera. W takim modelu sklep może występować jako dystrybutor. Trzeba jednak potwierdzić łańcuch dostaw, a nie zakładać go na podstawie lokalizacji magazynu.

Czy magazyn w Czechach lub Niemczech oznacza, że produkt jest zgodny z prawem UE?

Nie. Lokalizacja towaru w UE może wskazywać, że został wcześniej sprowadzony, ale nie jest automatycznym dowodem prawidłowej zgodności produktu ani kompletności dokumentacji.

Czy brak produktu w Safety Gate oznacza, że jest bezpieczny?

Nie. Safety Gate pokazuje produkty, wobec których wykryto i zgłoszono zagrożenia lub podjęto działania. Brak konkretnego modelu w bazie nie jest certyfikatem bezpieczeństwa.

Czy pozytywne opinie na Temu lub AliExpress potwierdzają bezpieczeństwo?

Nie. Recenzje mogą mówić o wyglądzie, dostawie czy funkcjonalności, ale nie zastępują dokumentacji ani oceny zgodności z wymaganiami prawa UE.

Czy mogę sprzedawać ten sam produkt, skoro inni sprzedają go na Allegro?

Sama obecność produktu u innych sprzedawców nie potwierdza jego zgodności. Inna firma może korzystać z innego importera lub posiadać dokumentację, której nie posiada Twój dostawca. Może również sama działać nieprawidłowo.

Czy dropshipper musi fizycznie zobaczyć produkt?

Przepisy nie tworzą ogólnej zasady nakazującej właścicielowi sklepu osobiście otworzyć każdą paczkę. W praktyce zamówienie testowe jest jednak jednym z najprostszych sposobów sprawdzenia oznakowania, instrukcji, jakości i zgodności rzeczywistego produktu z dokumentacją.

Co jeśli dostawca nie chce przesłać dokumentacji produktu?

Przy produkcie wymagającym dokumentacji jest to silny sygnał ostrzegawczy. Jeżeli nie jesteś w stanie potwierdzić informacji wymaganych do legalnego i bezpiecznego udostępnienia produktu na rynku, najbezpieczniejszą decyzją jest niewprowadzanie go do oferty.

Czy można sprzedawać produkty pod własnym logo z AliExpress?

Można budować model private label, ale umieszczenie własnej marki może prowadzić do przejęcia obowiązków producenta. W takim przypadku potrzebna jest znacznie większa kontrola dokumentacji, projektu, produkcji i zgodności produktu.

Czy GPSR dotyczy tylko produktów bez CE?

Nie. GPSR współdziała z przepisami sektorowymi. Produkty objęte szczegółowym prawem harmonizacyjnym nadal podlegają odpowiednim wymaganiom sektorowym, a GPSR uzupełnia system w zakresie, w którym ma zastosowanie.

Temu, AliExpress, CE i GPSR – najważniejszy wniosek dla dropshippera

Największym problemem dropshippingu z chińskich marketplace nie jest sam długi czas dostawy. Jest nim utrata kontroli nad produktem, którego polski sklep formalnie oferuje własnemu klientowi.

Jeżeli nie wiesz:

  • kto wyprodukował produkt,
  • jaki jest jego dokładny model,
  • kto wprowadził go do UE,
  • kto jest osobą odpowiedzialną w Unii,
  • czy produkt wymaga CE,
  • jakie dokumenty potwierdzają zgodność,
  • jakie ostrzeżenia powinien otrzymać klient,

to nie masz jeszcze wystarczającej kontroli nad tym produktem, aby bezrefleksyjnie importować go do katalogu.

Model:

„znajduję produkt → kopiuję zdjęcia → podnoszę cenę → po zamówieniu kupuję go na Temu”

jest prosty technicznie, ale może być bardzo skomplikowany prawnie.

Znacznie bezpieczniejszy model wygląda tak:

wybieram produkt → ustalam producenta → identyfikuję rolę importera i osoby odpowiedzialnej → sprawdzam przepisy → weryfikuję dokumentację → zamawiam próbkę → przygotowuję prawidłową ofertę → dopiero uruchamiam sprzedaż.

W dropshippingu brak własnego magazynu może ograniczyć koszty logistyczne. Nie ogranicza jednak obowiązku wiedzy o produkcie, który sprzedajesz polskiemu konsumentowi.

Informacja: publikacja może zawierać linki afiliacyjne. Zakup dokonany po przejściu przez taki link może przynieść autorowi prowizję, bez dodatkowego kosztu dla czytelnika. Nie wpływa to na treść ani ocenę opisywanych rozwiązań.

admin

Autor praktycznych materiałów o dropshippingu, e-commerce, automatyzacji i rozwijaniu sprzedaży internetowej.